poniedziałek, 5 września 2011

Mam plan!

ha! przeraziłam Was,co?:> ten pan z nożem też przestraszył tą panią! i źle się to dla niej skończyło! pozdrowienia Panie Hitchcocku!<3
coby nie było druga notka ma także muzyczny tytuł! jak ktoś nie wie niech żałuje, że dobrej muzyki nie zna;P
dużo się działo w ostatnim tygodniu! miała być notka o M.  ale Was okłamałam! (hahaha!) i nie będzie! będzie o życiu!
we wtorkowy dzień spontanicznie wyszło spotkanie z moją znajomą z dziecięcych lat gdy Kelly Family rządziło stacjami muzycznymi i naszymi sercami! a orły skakały z murka na ziemię! były też wtedy dinozaury i inne żyjątka! ale to nie ważne teraz:D pogadałyśmy poplotkowałyśmy przy kajmakowym cieście! o nudności naszego bytu i niesamowitości egzystencji innych! potem pospacerowałyśmy przez miasto prosto do słynącego z wesołości miasteczka ażeby nacieszyć się w domu śmiechu samym sobą w lustrze oglądanym! zabawa była przednia! tylko światło złe a moje zdjęciotwórcze urządzenie nie dysponuje niczym co by dawało odrobinę promieni! ale zdjęcia są! i będą tu!:


następnie była środa i kolejny mityng jak to na drzwiach kościoła piszą:P tym razem z A. i S. i było jak zawsze:P kawa/herbata zakończona ekskluzywną kolacją! przy rozmowach na życiowe tematy! obiecałam że napiszę że ślimaki są fajne i fajne jest coś jeszcze ale zapomniałam! ale jest na pewno! jej jaka ta pamięć ulotna jest! oni są od zeszłego roku podróżnikami! obieżyświatami! nie to co ja! alee mam nadzieję że zmiany nadchodzą bo w tym roku jechałam już parę razy pociągiem! więc mamy progres w stosunku do poprzedzających nas lat! a tu dokumentacja! obiecałam A. że Jej zdjęcia nie umieszczę więc nie ma! ale jest piękna musicie uwierzyć na słowo! chyba że Ją znacie to wiecie! <3


takie ubogie te zdjęcia ale tak jakoś wyszło! musi tak być i już! a frytki były takie słone że mogłyby być śmiercionośnym narzędziem! zarówno przy zjedzeniu jak i uderzeniu mogły zabić bez mrugnięcia okiem którego nie posiadają!
a w czwartek to znów było coś! taki szalony tydzień mi się trafił! ach i och! poszłam z M. i jego  bratem też M. do miejsca filmodajnego tzw. kina! na jakże beznadziejny film "NIE BÓJ SIĘ CIEMNOŚCI"!  I jak sam tytuł mówi nie ma się zupełnie czego bać! bo mordercze skrzato-kurze żywiące się zębami i kośćmi dzieci w końcu zabijają niedoszłą macochę nie dziewczynkę! (ha! jestem taka zła że zdradziłam bez uprzedzenia zakończenie:P) słabo słabiutko! ale braciom M. (ale nie Mroczkom! nie nie! co to to nie!) się podobało! dla mnie totalna porażka! przez duże PE i z potężnym Ż! 
a dalej nadszedł piątek tygodnia początek joł! i wielka podróż do nadmorskiej GDYNI! oto ona!: 


taki tam miks! ale nie pojechaliśmy tam celem zwiedzenia miasta! My tzn. M. i ja! pojechaliśmy tam ażeby stać się częścią wieczoru początkowo panieńsko-kawalerskiego a potem rozczłonowanego! było wieczornie, zarówno panieńsko jak i kawalersko! trochę stresująco bo nikogo nieznająco prawie! (pff głupio rymuję!:P ale nie mogę się powstrzymać! to silniejsze ode mnie!) ale przeżyliśmy! obeszło się bez ofiar! nawet pociąg jechał zgodnie z rozkładem co w naszym osobliwym przypadku jest niezwykle dziwne! żadnych wypadków nic! M. miał trochę więcej przeżyć ale to nie Jego blog więc nic nie napiszę:P życie jest pełne niespodzianek! mówię Wam! było spoko! tutaj dokumentacja (ludzi nie bo się wstydziłam nieznajomym strzelać foć w twarz!):


tort penisokształtny supersłodki! w góry odparzanie kieliszków do rulety! i nasz prezent na udane pożycie przed/małżeńskie! super teksty w tej książce były o ogórasach i melonach! stacjach i lokomotywach! serio! kształcące:P i zaskakujące! 
zaskoczyły mnie także dwa znaki! superowe! nigdzie takich nie widziałam! ale pobudzają wyobraźnię! przynajmniej moją! a teraz może i Waszą! patrzcie! :


super palący się człowiek w windzie! i pływanie czyni kaleką! elegancko normalnie! lubię to!
jeszcze tyle bym chciała napisać ale i tak sądzę że nieliczni dobrną do końca tej jakże długaśnej noci! kto dotrze niech Bóg Was błogosławi! i daje Wam moc! 


ps ps ps dziękuję za dwa komentarze pod nocią no1 wzruszyłam się czytając serio! dajecie moc! i kocham Was wszystkich! nie spodziewałam się że tyle osób tu zajrzy milcząc też! ha! bo ten blog ma też statystyki co mi piszą ile osób tu zajrzało i nawet z jakiej przeglądarki! taki hakier z tego bloga! ha! wszystko wiem! 


na kolejną zbieram materiał! mam nadzieję że będzie muzyczny! tworzę na Was teczki akta tajne i w ogóle!


i dalej namawiam do tworzenia! piszcie coś od siebie! nawet nie na temat!:D  


miejcie moc i miłość! <3 :*  ja dalej idę planować współudział w niecnym czynie z niepełnoletnią dziewczynką! (to nie tak jak pomyśleliście Perwersy!:P) 



5 komentarzy:

  1. więcej pikanteri prosze

    OdpowiedzUsuń
  2. Źle wyszedłem na zdjęciu Pedoberze !

    OdpowiedzUsuń
  3. no,no,torcik piękny,iście panieński :D a że słodki to wierzę,bo ta masa cukrowa jest zazwyczaj PRZEsłodka :P tydzień niezwykle intensywny,ale za to wspomnień mnóstwo i to najważniejsze ;) a,i dziękuję za niewykorzystanie mojego wizerunku i wiarę w to,że piękno we mnie tkwi :P love :*

    znowóż nie mogę się podpisać,więc piszę tutaj: Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja przeczytałam! :D
    sresre łełełe :P
    nie zgadniesz kto^^

    OdpowiedzUsuń
  5. DOOOOOSZŁAM!!!!
    (jakolwiek to brzmi :P)

    Moja Przebojowa Szalona Zakręcona i Jednocześnie Najbardziej Uporządkowana Karolino! Jak u Ciebie może wiać nudą, skoro w Tobie tyle jest energii i powera?! Jest moc! Bo uwaga! W Twoim wpisie naliczyłam 104 wykrzykniki!!! (z czego - uwaga - przed tortem penisokształtnym jest ich... 69), 1 znak zapytania, kilka zdań zakończonych jest ";P" tudzież ":D", natomiast kropek zaledwie... 10. Żeby było smieszniej- żadna z nich nie kończy zdania, a jedynie jest częścią nicku bohatera, np. "M." lub "A." albo po skrócie "tzn." :D
    alem spostrzegawcza, com? :P

    Karolina, żadna nuda, po prostu JEST MOC! :)
    B.

    OdpowiedzUsuń