sobota, 17 września 2011

weselmy się! weselmy się! i radujmy się!

czekając na nocną powtórkę rozmów w toku o ludziach mających przyjaciół i dłużników w zaświatach postanowiłam sklecić parę słów:) trochę się działo znów:P  (całość niestety nie będzie wierszem.. może kiedyś się nauczę:P) ostatnio było panieńsko a teraz będzie dalszy ciąg!
ale zanim doszło do owego wydarzenia zwieńczającego wydarzenia rozpoczęte już trochę ponad tydzień temu a właściwie to dokładnie dwa:P (jak ten czas leci! taka mała refleksja:P) spotkałam się jeszcze z moimi cudownymi dziewczętami! najpierwej z B. która tutaj dumnie i niemalże jak ja cudownie pisze komentarze pod moimi notkami! była kawa przy wodzie! w towarzystwie nie byle kogo bo samej Prady! tak tak! nie przesłyszeliście się! :P plotki ploteczki takie tam dziewczyńskie pogadanki! a zdjęcie wyszło jedno! właśnie z panią P.!


potem jeszcze z E. N. i K. było wesoło ale nic nie uwieczniłam! jakoś z głowy mi wypadło! powinnam nagrać chociaż wypowiedź N. na temat zwalenia na jej głowę:P no ale kto nie wie to trudno więcej nie napiszę bo zostałabym na pewno stosownie ukarana w październiku! zakończywszy to słowami lubisz to ****!  no nie, N.? :P
no a teraz powróciwszy do początku a tym samym końcowego etapu tej opowieści było sobie wesele! weseliliśmy się co nie miara bo ja świadczyłam usługi świadka! oł jea! pierwszy raz w życiu mym! myślałam że umrę starcie z tytanoproboszczem ale jakoś się podołało! obyło się bez upadków w kościele tudzież poza więc chyba się udało! dalej było wesele na którym UWAGA! nawet M. tańczył!! wierzcie lub nie ale tak było! i nawet nie tylko ze mną! totalnie zszokowana! był też dzik! ale nie jako gość ale jako danie! nie pomyślałabym że takie paskudne włochate stworzenie może być smaczne:P i tu kolejne zaskoczenie mnie spotkało:P welona na szczęście nie złapałam więc żadne zaślubiny mi nie grożą!
tu zamieszczam wspaniałą focię tańczącej mnie z K.  moją siostrą kochaną! jest pięknej jakości bo M. ją robił! ale wiadomo jak to faceci się zachowują gdy widzą dwie laski (na dodatek siostry!) w akcji:P ale udokumentowane jest!


jakby co to mam twarz! musicie mi uwierzyć na słowo!


a po weselu a w trakcie poprawin poszliśmy sobie nad morze! bo to w ogóle nad morzem było! i było tak ładnie! i tak słitaśnie! dopóki nie zobaczyłam pająka!! megawielkiego który czaił się niemalże Tomasz na każdym zdjęciu:P (kto nie wie to nie żyje! ale jakby ktoś się zjawił niewiedzący odsyłam z problemem do trudnych spraw!) ale morze ładne, mokre, jodempachnące! nadmorze fajna sprawa gdy nie ma upału! chociaż strojami się wyróżnialiśmy wśród półnagich ciał tudzież panów w skarpetach prawie pod kolana w sandałach! stylówa musi być, a co! parę osom fotek:


  a to J. i O. moje bliskie rodziny! mają serio dużo energii czego nie widać na zdjęciach!
a to stopy K. i M. bo oni tam na prawdę duuużoo czasu spędzili razem!
a to J.gra! jesteś J. i możesz użyć jej mocy! i rzucić czar!
a to moja superręka! zagina czasoprzestrzeń! i co tylko chcecie:P
   no i jeszcze dodam że przygotowania do ślubouczestnictwa wymagają na prawdę wiele pracy! tu na przykład moja K. szykuje M. paznokcie!:P trochę niechronologicznie ale kto powiedział że musi tu być jakiś porządek?:P




a no i w następnej notce trochę o wojażach stolicowych w celach obronnych!
pamiętajcie o mnie i o sobie i o innych i też o wszystkim a szczególnie tym że październik się zbliża i będzie!


miejcie moc! chociaż do następnego posta!
joł i pozdro!


a notka o M. dalej czeka! ale niech M. się nie martwi! nie ominie Go ten zaszczyt! ;)




<3 miłość! i pokój! Siostry i Bracia! ażeby dalej pozatytułowo kościelnie zabrzmiało!
:*

poniedziałek, 5 września 2011

Mam plan!

ha! przeraziłam Was,co?:> ten pan z nożem też przestraszył tą panią! i źle się to dla niej skończyło! pozdrowienia Panie Hitchcocku!<3
coby nie było druga notka ma także muzyczny tytuł! jak ktoś nie wie niech żałuje, że dobrej muzyki nie zna;P
dużo się działo w ostatnim tygodniu! miała być notka o M.  ale Was okłamałam! (hahaha!) i nie będzie! będzie o życiu!
we wtorkowy dzień spontanicznie wyszło spotkanie z moją znajomą z dziecięcych lat gdy Kelly Family rządziło stacjami muzycznymi i naszymi sercami! a orły skakały z murka na ziemię! były też wtedy dinozaury i inne żyjątka! ale to nie ważne teraz:D pogadałyśmy poplotkowałyśmy przy kajmakowym cieście! o nudności naszego bytu i niesamowitości egzystencji innych! potem pospacerowałyśmy przez miasto prosto do słynącego z wesołości miasteczka ażeby nacieszyć się w domu śmiechu samym sobą w lustrze oglądanym! zabawa była przednia! tylko światło złe a moje zdjęciotwórcze urządzenie nie dysponuje niczym co by dawało odrobinę promieni! ale zdjęcia są! i będą tu!:


następnie była środa i kolejny mityng jak to na drzwiach kościoła piszą:P tym razem z A. i S. i było jak zawsze:P kawa/herbata zakończona ekskluzywną kolacją! przy rozmowach na życiowe tematy! obiecałam że napiszę że ślimaki są fajne i fajne jest coś jeszcze ale zapomniałam! ale jest na pewno! jej jaka ta pamięć ulotna jest! oni są od zeszłego roku podróżnikami! obieżyświatami! nie to co ja! alee mam nadzieję że zmiany nadchodzą bo w tym roku jechałam już parę razy pociągiem! więc mamy progres w stosunku do poprzedzających nas lat! a tu dokumentacja! obiecałam A. że Jej zdjęcia nie umieszczę więc nie ma! ale jest piękna musicie uwierzyć na słowo! chyba że Ją znacie to wiecie! <3


takie ubogie te zdjęcia ale tak jakoś wyszło! musi tak być i już! a frytki były takie słone że mogłyby być śmiercionośnym narzędziem! zarówno przy zjedzeniu jak i uderzeniu mogły zabić bez mrugnięcia okiem którego nie posiadają!
a w czwartek to znów było coś! taki szalony tydzień mi się trafił! ach i och! poszłam z M. i jego  bratem też M. do miejsca filmodajnego tzw. kina! na jakże beznadziejny film "NIE BÓJ SIĘ CIEMNOŚCI"!  I jak sam tytuł mówi nie ma się zupełnie czego bać! bo mordercze skrzato-kurze żywiące się zębami i kośćmi dzieci w końcu zabijają niedoszłą macochę nie dziewczynkę! (ha! jestem taka zła że zdradziłam bez uprzedzenia zakończenie:P) słabo słabiutko! ale braciom M. (ale nie Mroczkom! nie nie! co to to nie!) się podobało! dla mnie totalna porażka! przez duże PE i z potężnym Ż! 
a dalej nadszedł piątek tygodnia początek joł! i wielka podróż do nadmorskiej GDYNI! oto ona!: 


taki tam miks! ale nie pojechaliśmy tam celem zwiedzenia miasta! My tzn. M. i ja! pojechaliśmy tam ażeby stać się częścią wieczoru początkowo panieńsko-kawalerskiego a potem rozczłonowanego! było wieczornie, zarówno panieńsko jak i kawalersko! trochę stresująco bo nikogo nieznająco prawie! (pff głupio rymuję!:P ale nie mogę się powstrzymać! to silniejsze ode mnie!) ale przeżyliśmy! obeszło się bez ofiar! nawet pociąg jechał zgodnie z rozkładem co w naszym osobliwym przypadku jest niezwykle dziwne! żadnych wypadków nic! M. miał trochę więcej przeżyć ale to nie Jego blog więc nic nie napiszę:P życie jest pełne niespodzianek! mówię Wam! było spoko! tutaj dokumentacja (ludzi nie bo się wstydziłam nieznajomym strzelać foć w twarz!):


tort penisokształtny supersłodki! w góry odparzanie kieliszków do rulety! i nasz prezent na udane pożycie przed/małżeńskie! super teksty w tej książce były o ogórasach i melonach! stacjach i lokomotywach! serio! kształcące:P i zaskakujące! 
zaskoczyły mnie także dwa znaki! superowe! nigdzie takich nie widziałam! ale pobudzają wyobraźnię! przynajmniej moją! a teraz może i Waszą! patrzcie! :


super palący się człowiek w windzie! i pływanie czyni kaleką! elegancko normalnie! lubię to!
jeszcze tyle bym chciała napisać ale i tak sądzę że nieliczni dobrną do końca tej jakże długaśnej noci! kto dotrze niech Bóg Was błogosławi! i daje Wam moc! 


ps ps ps dziękuję za dwa komentarze pod nocią no1 wzruszyłam się czytając serio! dajecie moc! i kocham Was wszystkich! nie spodziewałam się że tyle osób tu zajrzy milcząc też! ha! bo ten blog ma też statystyki co mi piszą ile osób tu zajrzało i nawet z jakiej przeglądarki! taki hakier z tego bloga! ha! wszystko wiem! 


na kolejną zbieram materiał! mam nadzieję że będzie muzyczny! tworzę na Was teczki akta tajne i w ogóle!


i dalej namawiam do tworzenia! piszcie coś od siebie! nawet nie na temat!:D  


miejcie moc i miłość! <3 :*  ja dalej idę planować współudział w niecnym czynie z niepełnoletnią dziewczynką! (to nie tak jak pomyśleliście Perwersy!:P)