ale zanim doszło do owego wydarzenia zwieńczającego wydarzenia rozpoczęte już trochę ponad tydzień temu a właściwie to dokładnie dwa:P (jak ten czas leci! taka mała refleksja:P) spotkałam się jeszcze z moimi cudownymi dziewczętami! najpierwej z B. która tutaj dumnie i niemalże jak ja cudownie pisze komentarze pod moimi notkami! była kawa przy wodzie! w towarzystwie nie byle kogo bo samej Prady! tak tak! nie przesłyszeliście się! :P plotki ploteczki takie tam dziewczyńskie pogadanki! a zdjęcie wyszło jedno! właśnie z panią P.!
potem jeszcze z E. N. i K. było wesoło ale nic nie uwieczniłam! jakoś z głowy mi wypadło! powinnam nagrać chociaż wypowiedź N. na temat zwalenia na jej głowę:P no ale kto nie wie to trudno więcej nie napiszę bo zostałabym na pewno stosownie ukarana w październiku! zakończywszy to słowami lubisz to ****! no nie, N.? :P
no a teraz powróciwszy do początku a tym samym końcowego etapu tej opowieści było sobie wesele! weseliliśmy się co nie miara bo ja świadczyłam usługi świadka! oł jea! pierwszy raz w życiu mym! myślałam że umrę starcie z tytanoproboszczem ale jakoś się podołało! obyło się bez upadków w kościele tudzież poza więc chyba się udało! dalej było wesele na którym UWAGA! nawet M. tańczył!! wierzcie lub nie ale tak było! i nawet nie tylko ze mną! totalnie zszokowana! był też dzik! ale nie jako gość ale jako danie! nie pomyślałabym że takie paskudne włochate stworzenie może być smaczne:P i tu kolejne zaskoczenie mnie spotkało:P welona na szczęście nie złapałam więc żadne zaślubiny mi nie grożą!
tu zamieszczam wspaniałą focię tańczącej mnie z K. moją siostrą kochaną! jest pięknej jakości bo M. ją robił! ale wiadomo jak to faceci się zachowują gdy widzą dwie laski (na dodatek siostry!) w akcji:P ale udokumentowane jest!
jakby co to mam twarz! musicie mi uwierzyć na słowo!
a po weselu a w trakcie poprawin poszliśmy sobie nad morze! bo to w ogóle nad morzem było! i było tak ładnie! i tak słitaśnie! dopóki nie zobaczyłam pająka!! megawielkiego który czaił się niemalże Tomasz na każdym zdjęciu:P (kto nie wie to nie żyje! ale jakby ktoś się zjawił niewiedzący odsyłam z problemem do trudnych spraw!) ale morze ładne, mokre, jodempachnące! nadmorze fajna sprawa gdy nie ma upału! chociaż strojami się wyróżnialiśmy wśród półnagich ciał tudzież panów w skarpetach prawie pod kolana w sandałach! stylówa musi być, a co! parę osom fotek:
![]() |
| a to J. i O. moje bliskie rodziny! mają serio dużo energii czego nie widać na zdjęciach! |
![]() |
| a to stopy K. i M. bo oni tam na prawdę duuużoo czasu spędzili razem! |
![]() |
| a to J.gra! jesteś J. i możesz użyć jej mocy! i rzucić czar! |
![]() |
| a to moja superręka! zagina czasoprzestrzeń! i co tylko chcecie:P |
a no i w następnej notce trochę o wojażach stolicowych w celach obronnych!
pamiętajcie o mnie i o sobie i o innych i też o wszystkim a szczególnie tym że październik się zbliża i będzie!
miejcie moc! chociaż do następnego posta!
joł i pozdro!
a notka o M. dalej czeka! ale niech M. się nie martwi! nie ominie Go ten zaszczyt! ;)
<3 miłość! i pokój! Siostry i Bracia! ażeby dalej pozatytułowo kościelnie zabrzmiało!
:*
















